Stanę na chwilę
wtulony za wodospadem
Początek lata

Basho (1644-1695)




„Haiku jest wyrazem krótkotrwałego olśnienia, kiedy wglądamy w życie rzeczy” – pisał H. R. Blyth.
Moje fotografie są próbą uchwycenia właśnie takiego momentu – krótkiego przebłysku, w którym świat odsłania swoją istotę. To zaproszenie do uważności, do bycia tu i teraz, bez pośpiechu, bez oceny i interpretacji zjawisk. Chwila, podobnie jak w haiku, jest zarazem ulotna i nieskończona.
Haiku nauczyło mnie patrzeć na świat bez pośpiechu, być w pełni obecnym w chwili i nie nadawać jej znaczeń. Nauczyło mnie patrzyć bez potrzeby pytania o sens naszych działań. Każde zdjęcie jest dla mnie rodzajem medytacji, próbą zatrzymania oddechu w momencie, gdy światło dotyka powierzchni wody, liść drży na wietrze, a cień przesuwa się po ziemi.
Moje zdjęcia niczego tłumaczą. Po prostu są.




Opadły kwiat
Wrócił na gałąź?
To był motyl

Moritake (1472-1549)




W tych kwiatach śliwy
Nawet krowa zanuci
Pierwszy wiosenny śpiew

Basho (1644-1695)